
Znamy wiele sposobów, aby uchronić naszych pupili przed złapaniem pasożytów, między innymi tzw. kropelki, obroże, spraye, tabletki itp.
Jednak, z własnego doświadczenia, wiem, że nie da się uniknąć ryzyka w 100%, a nasz psiak może zarazić się różnymi groźnymi chorobami właśnie od kleszczy.
Najłatwiejsze i najskuteczniejsze metody to przeglądanie sierści swojego psa po każdym spacerze (nawet tym krótkim na trawnik) i unikanie miejsc szczególnego ryzyka (lasy, parki, wysokie trawy).
Uważajmy również na siebie, ponieważ często gdy zabezpieczony pies złapie już niechcianego towarzysza, kleszcze z niego spada (np. na naszą podłogę) i może zaatakować nas.
Tutaj mam apel do Was - Moi Czytelnicy - zostawcie komentarz, w jaki sposób Wy zabezpieczacie swoje zwierzaki przed atakiem kleszczy i czy jest to skuteczne :)