
Wiele razy widuję Panie, które z wielkim skupieniem wykonują swój makijaż w autobusach. Przy każdym gwałtowniejszym hamowaniu czy ostrzejszym zakręcie patrzą z ogromnym wyrzutem na biednego kierowcę. Jednak ich zdolności make up’u są na szczęście na tyle wysokie, że nigdy nie zauważyłam, aby któraś zrobiła coś źle, nawet w tak spartańskich warunkach. :)
2. Głośne rozmowy telefoniczne na dziwne tematy.
Ile razy słyszy się głośną rozmowę w komunikacji? Wiele i
jeszcze więcej. Samej też zdarza mi się odbierać telefon w autobusie czy
metrze. Zawsze staram się robić to w sposób delikatny i niedokuczliwy dla
innych użytkowników. Bywa czasem też tak, że niektóre osoby zupełnie nie
zwracają na to uwagi i całą parą obgadują kolegów z pracy, toczą wojnę o
wyrzucanie śmieci, a nawet o problemach rodzinnych oraz sprawdzonych sposobach
na trądzik.
3. Śpiewać każdy może, jeden lepiej, drugi troszkę gorzej.
Podczas moich podróży komunikacją miejską natrafiam również
na ludzi, którzy po założeniu słuchawek i włączeniu swojej ulubionej piosenki
zapominają, że nie są sami. Śpiewają i to całkiem głośno, czasami bardzo profesjonalnie
(trzeba im to przyznać) i w ogóle nie przejmują się obecnością innych
pasażerów, co najczęściej powoduje falę serdecznych uśmiechów wśród „widowni”.
4. Ogólnodostępne radio z telefonu.
Zwłaszcza wśród młodzieży zauważyłam nowy trend na słuchanie
muzyki w autobusie, co oczywiście jest bardzo pożyteczne – rozwija artystyczną
duszę, odpręża i poprawia nastrój.
Dopóki nie robi się tego bez słuchawek! Niby muzyczka leci
cicho, trzymają przecież głośnik przy samym uchu, ale i tak w całym autobusie
rozbrzmiewa ich najukochańsza nuta. :)
Kolejna rzecz związana z rozmowami przez telefon. Czasami
mamy tą przyjemność słuchać w autobusie nie tylko jednostronnej konwersacji,
ale całego dialogu. Ciekawe, czy osoba po drugiej stronie łącza jest tego
świadoma, że jej wypowiedzi odbiera cały autobus? :)
6. Dłubanie w nosie.
6. Dłubanie w nosie.
Tak, niestety, zdarza się, że natrafimy w komunikacji na
taką niesmaczną sytuację, gdy osoba, nieświadoma, że wszyscy na nią patrzą,
przez dłuższy moment „szuka złota”. Wbrew podejrzeniom - rzadko są to dzieci.
7. Chcesz coś zjeść, to się podziel z całą klasą.
7. Chcesz coś zjeść, to się podziel z całą klasą.

Jest to ta lepsza opcja, dużo gorzej jest, jak ktoś je coś,
co po prostu śmierdzi - nieprzyjemnie.
Macie Swoje śmieszne historie wprost z komunikacji miejskiej? :) Opiszcie je w komentarzach, chętnie poczytam. :)
Najgorsze jest chyba to dłubanie w nosie czy słuchanie muzyki bez słuchawek. Bardzo mnie to irytuje i uważam, że w komunikacji miejskiej powinniśmy jednak powstrzymać takie zachowania że względu na to, że nie jesteśmy sami i może to innych zniesmaczyć.
OdpowiedzUsuńRzeczywiście, takie sytuacje mogą zirytować, no ale kto im wytłumaczy? :)
Usuńhaha ja mam ! Pani siedząca obok mnie dosłownie pożerała wielkiego lizaka świnkę peppe, kiedy mojemu chłopakowi nagle zadzwonił telefon marsz imperialny star wars ! Muzyka idealnie się wpisała w sytuacje a ja popłakałam się z śmiechu ;)
OdpowiedzUsuńMój blog Pozdrawiam i obserwuje ;)
Hahaha, super historia, musiało to wyjść przekomicznie. :)
Usuń